Wracamy do przedszkola po przerwie świątecznej

Powrót do przedszkola po zimowych feriach jest zwykle mniej stresujący dla dziecka niż rozpoczęcie przedszkola po wakacjach. Ale podczas tych dwóch tygodni, pełnych wyjątkowych okazji i bogactwa wrażeń, załamuje się wypracowany rytm dnia powszedniego. Bywa, że dziecko po feriach odmawia pójścia do przedszkola.

Oto kilka pomysłów na to, jak ułatwić dziecku przejście z wakacyjnego trybu życia do codzienności.

• Nie pozwalaj na zupełną zmianę rytmu dnia podczas przerw wakacyjnych i świątecznych. Oczywiście będą dni, kiedy dziecko będzie brało udział w rodzinnych i towarzyskich spotkaniach albo zabawach karnawałowych, więc później położy się spać, albo gdy nie podasz dziecku posiłku o określonej porze, bo wybieracie się na proszony obiad. Jednakże zmiany dotyczą zaledwie części niektórych dni. W pozostałym czasie staraj się utrzymywać normalny rytm życia. Szczególnie przestrzegaj pory kładzenia się do snu, jedzenia i drobnych domowych czynności. Nawet jeśli podczas ferii wyjeżdżacie na wspólny urlop.
• Przestrzegaj ustalonych przez was zasad. Jeżeli np. twojemu dziecku normalnie nie wolno rozrzucać papierków po całym domu, nie pozwól na to także podczas wizyty gości, rozpakowywania podarowanych słodyczy itp. Ferie nie są czasem zapominania o dyscyplinie. Przeciwnie, właśnie z powodu obfitości wydarzeń, w tym okresie należy szczególnie pilnować dyscypliny.
• Co jakiś czas przypominaj dziecku o przedszkolu. Od czasu do czasu powiedz np.: „Ale będzie zabawnie, gdy opowiesz pani po powrocie do przedszkola, jak zjeżdżałeś z dziadkiem na sankach”.

 

Naucz beksę inaczej wyrażać emocje
Po maleństwie nie spodziewamy się niczego innego, niż płaczu. Uczymy się rozróżniać, który płacz oznacza, że coś mu się dzieje i potrzebuje pomocy, a który wynika ze zwyczajnej nudy i jest wołaniem rodziców do towarzystwa. Ale inni tego nie wiedzą. W miarę jak dziecko dorasta, musimy nauczyć je, że swoje emocje i potrzeby można wyrażać na różne sposoby, zrozumiałe dla wszystkich ludzi. Jeśli nadal będziemy „odczytywali” odcienie płaczu dziecka, tylko  utrwalimy w nim ten sposób wyrażania emocji. Nie oznacza to, że powinniśmy zmienić swoje postępowanie o 180° i z rozumiejących rodziców trzylatka stać się wymagającymi dorosłymi opiekującymi się czterolatkiem. Celem jest nauczenie dziecka wyrażania z pełnym zaufaniem swoich emocji, a nie budzenie w nim poczucia odrzucenia z powodu płaczu.

Oto przykład typowej sytuacji. Twoje dziecko przestraszyło się wieczornych cieni na firance i zanosi się z płaczu.

• Nazwij jego emocje, powiedz: „Ależ się przestraszyłeś!”.
• Daj mu poczucie bezpieczeństwa – przytul, obetrzyj łzy i powiedz: „Już w porządku”.
• Powiedz, co ma zrobić w przyszłości w takiej sytuacji, np. żeby przyszło do ciebie i powiedziało, że się boi i z jakiego powodu.

Z drugiej strony nie powinno się wyręczać dziecka i wiedzieć wszystkiego najlepiej, bo to je deprymuje i powoduje zamknięcie. Pozwól dziecku mylić się, popełniać błędy, szukać odpowiedzi. Naucz malucha, by zrozumiale wyrażał swoje emocje.

Jednocześnie pamiętaj, by:

• pochwalić i nagrodzić go, gdy powstrzyma się od płaczu i spróbuje zachować się inaczej,
• dodawać mu odwagi, gdy podejmuje trudne dla siebie zadania,
• pomagać znaleźć odpowiednie słowa w odpowiedniej sytuacji, np. zamiast płakać, że uderzyła go piłka, może powiedzieć drugiemu dziecku: „Uważaj, to boli”,
• przeprowadzać „próby generalne” zachowań w określonej sytuacji, np. przy wspólnej zabawie zamiast płakać, że inne dziecko chce mu zabrać zabawkę, może powiedzieć: „Nie wyrywaj mi tego. Poczekaj na swoją kolej, bo ja byłem pierwszy”.

Przede wszystkim jednak my, dorośli, musimy sami trzymać przy dziecku nerwy na wodzy i otwarcie nazywać swoje własne emocje: „Twoje klepanie po twarzy doprowadza mnie do furii i sprawia mi przykrość. Nie rób tego więcej.” Albo „Wczoraj prosiłam Cię o poskładanie ubrania wieczorem, przykro mi, że znowu nic sobie nie robisz z moich próśb.” Nazywaj też swoje emocje i stany niezwiązane bezpośrednio z dzieckiem, mów, że jest ci smutno, że się cieszysz, że jesteś dumna z sukcesu, że przeżywasz porażkę.

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Rodzice i przedszkole”.